czwartek, 20 września 2012

12 miast, 12 hoteli czyli miesiąc wyjęty z życia

Tak to się musiało skończyć. Z uwagi na to, ze postanowiłem porzucić moją dotychczasową prace w biurze (która w każdym momencie odzwierciedlała przeciwieństwo mnie) wziąłem sobie miesięczne zlecenie i wyjechałem na południe Polski. Nie zawsze, a nawet bardzo często nie mam na nic czasu, więc rzadko piszę tu.

Generalnie jak co dzień od 2 tygodni tego wieczoru powinienem paść ze zmęczenia ale jakimś cudem tak nie jest. Chyba to przez muzykę której słucham od godziny. Florence the machine i lykke Li, uwielbiam je!

Dopiero przed chwilą zauważyłem, że k mag na yt dodał relacje z Sopot Match Race Belveder Party na której miałem przyjemność być. Zarówno relacja jak i zresztą impreza jest rewelacyjna. Dzięki temu filmikowi przypomniałem sobie wakacje nad morzem i tą świetną imprezę:)

Przez te zlecenie nie pojechałem na Summer Fall Festival do Płocka :( mam nadzieję, że będę mieć kiedyś jeszcze możliwość wybrania się na ten festiwal! A tymczasem coś co aktualnie słucham na zmianę od 1,5 h i nie mam na razie zamiaru zmieniać tego.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz