poniedziałek, 24 września 2012

Wrocław by wywindualizowany

Ja: jakie macie sosy do cheeseburgera?
Kasjerka: w tym momencie tylko 1000 wysp!
J. nawet ketchupu nie macie?
K. mamy!
J. a czosnkowy?
K. również możemy dodać
J. to poproszę! <mina bezcenna>"

Tak właśnie wyglądała moja rozmowa z Panią w katowickim barze :)
 Pogoda w Katowicach przywitała nas jak najlepiej mogła, tylko szkoda, że ja leżę w łóżku z gorączką i katarem. Oglądam kolejny odcinek chirurgów i zastanawiam się co by tu porobić, bo oglądam go już chyba 5 raz. Z nudów nawet skleciłem kolejny filmik, tym razem z pobytu we Wrocławiu. Jak widać jestem mistrzem montażu :D. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz