Jakiś czas temu usłyszałem piosenkę "Melodia ulotna" wykonaną przez Mele Koteluk, młodą artystkę, która w tym roku wydała debiutancką płytę "Spadochron". Piosenka pełna lirycznych przemyśleń skłania do głębokich refleksji, chyba każdego słuchacza. Niepowtarzalny styl muzyczny artystki jest mieszanką rocka i małej szczypty undergrandu, dzięki któremu słuchaczowi trudno jest zdefiniować jej muzykę. Liryczny tekst w połączeniu z teledyskiem produkcji EMI Music Poland nadaje dodatkowych efektów. Dobrze przemyślany scenariusz teledysku powoduje, że każdy z widzów może na inny sposób interpretować i dodawać swoje przeżycia do niego. Całość doskonale współgra ze sobą. Doskonały wokal, świetny tekst i przemyślany teledysk tworzy godną polecenia całość. Dzięki warsztatowi wokalnemu i skromności artystki, zarówno widz jak i słuchacz (w zależności z czego odsłuchujemy utwór) może śmiało powiedzieć, ze to nie kolejny kicz pełen erotyzmu i wyuzdania, które przyciągają uwagę zamiast dzieła.
Podsumowując utwór "Melodia Ulotna" jest pierwszym singlem autorki, która może zrobić wielka karierę muzyczną. Dzięki takim artystom wiadomo po co jest muzyka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz